Niespodziewany udział w negocjacjach z przedstawicielami separatystów (z terrorystami rząd nie rozmawia) Wiktora Medwedczuka, powszechnie uznawanego za największego faworyta Putina, dużo bardziej zaufanego niż Janukowycz, został w Ukrainie odebrany bardzo negatywnie. Obawy społeczeństwa wzmogły się po tym, jak za Medwedczukiem opowiedziała się kanclerz Angela Merkel, a kontrolujący dziś Dniepropietrowsk ukraiński oligarcha Kołomojski, według informacji z jego otoczenia, aktywnie poparł kandydaturę lidera Ukraińskiego Wyboru na przewodniczącego administracji obwodu donieckiego.

Czytaj dalej...

W niedzielę Tatarzy Krymscy obchodzą 70. rocznicę deportacji z własnej ojczyzny. 18 maja 1944 roku na mocy rozkazu stalinowskiego wszystkie osoby tej narodowości zostały siłą załadowane do wagonów bydlęcych i wywiezione z Krymu do Azji Centralnej. W czasie ponad dwutygodniowej podróży do miejsca docelowego, a także w pierwszych miesiącach życia na zesłaniu z głodu i wycieczenia zmarła prawie połowa przesiedleńców – głównie kobiet, dzieci i starców. Deportacja stała się kulminacją wieloletnich prześladowań Tatarów Krymskich, które rozpoczęły się po aneksji Krymu przez carską Rosję w roku 1783. Wtedy rdzenni mieszkańcy Półwyspu stanowili czteromilionową większość, lecz już w roku 1917 ich liczba skurczyła się do zaledwie 120 tysięcy. Wielu zginęło z rąk prześladowców, a większość musiała wyemigrować do sąsiedniej Turcji. 

Czytaj dalej...

W zaistniałej sytuacji, kiedy na wschodzie Ukrainy uzbrojeni terroryści otrzymujący rozkazy od kremlowskich służb specjalnych przejmują kolejne budynki administracyjne, staje się oczywistym, że dyplomacja poniosła klęskę. Jeśli rząd w Kijowie wierzy, że Wschód to ziemia ukraińska, przyszedł czas na użycie siły militarnej.

Czytaj dalej...

Po nielegalnej aneksji półwyspu krymskiego – nota bene najbardziej prorosyjskiego regionu Ukrainy, który do tej pory skutecznie utrudniał ruch w stronę Europy, Kijów przyśpieszy integrację z Zachodem. W pewnym sensie dokonała się historyczna zmiana: (putinowska) Rosja dla większej części Ukraińców stała się agresorem, prysł dawny mit narodu braterskiego.

Czytaj dalej...

Myślę sobie, że pierwszy wpis na blogu w miarę możliwości powinien być pozytywny, ale ten dotyczy spraw trudnych i smutnych. Cała Europa i Świat z niepokojem obserwują rozwój wydarzeń na Krymie. Ukraińcy, bezradni wobec dominacji militarnej północnego sąsiada, który okupuje ich terytorium, patrzą z nadzieją na Zachód. Ten pomaga jak może. Demokracja, instytucje, procedury podejmowania decyzji opóźniają czas reakcji. Putin ma łatwiej. Kiedy ogłasza jakiś zamiar, cały aparat państwowy natychmiast z zapałem przystępuje do jego realizacji. Bez przeciągających się dyskusji. To jedna z nielicznych przewag dyktatury nad demokracją. Oczywiście stosuję pewne uproszczenie, ale mniej więcej tak dzisiaj jest rządzona wielka Rosja, nie łudźmy się.

Czytaj dalej...